sobota, 4 marca 2017
Kolejny blog...
*po pierwsze wybrałam sobie trzecie imię Agnieszka, starałam do tej sprawy podejść poważnie w sensie nie patrząc się kryteriami jakie imie mi się podoba, tylko co robiła to osoba aby otrzymać miano św. , czyli w skrócie jaką była patronką. Bierzmowanie mam 14 marca o 18 w katedrze, a już za tydzień w czwartek pierwszą próbę na razie bez świadków, w piątek będzie próba ze świadkami. Moim świadkiem będzie moja mama. Na początku miała być ciocia Agnieszka ale bedzie musiała być w pracy akurat tego dnia i o tej godzinie w pracy. Wszyscy z naszej grupki którzy idą razem ze mną do bierzmowania nie mieli egzaminu. Super co nie? Ja się tam ciesze. Tak szczerze to mieliśmy odesłać Steczkowskiemu rozwiązane karty pracy przez maila ale oczywiście moje enistwo wzieło w góre. Wywinełam się jakimś tekstem że miałam problem z wysłaniem <bzdura>, oczywiście dotąd tego nie wysłałam, mam tylko na dzieje że ksiądz nie bedzie drążył tego tematu bo będzie wtopa.
*jestem już po drugich egzaminach próbnych. Mam wrażenie że poszło mi zdecydowanie lepiej niż tamte próbne ale cóż na ile to złudzenie a na ile prawda będzie mi dane sprawdzić po sprawdzeniu egzaminów. Jedynie z czego jestem pewna na 100% to to że z matmy dostane 1. Oby mi się jedynie poprawiło na prawdziwym egzaminie bo inaczej to słabo widze reszte. Zdecydowałam się też co do mojej szkoły pierwszego wyboru , będzie to IV na kozielskiej co do pozostałych dwóch tonjeszcze za bardzo nie wiem ale wiem że napewno będzie to liceum. Co jak co ale na technikum, albo na zawodó,wke to ja się na pewno nie nadaje. Co do ojej kariery przyszłościowej też co nie co zdecydowałam , na pewno che powiązać razem ze sobą sport i kontakt z innymi. Myślałam o rehalibitantce czy coś w ten deseń. Zapomniałam wyjaśnić dlaczego wybrałam IV, otóż znajduje się tam klasa marzeń : human-biol. Roszerzony polski, biologia i historia lepiej trafić nie mogłam. Moje egzaminy miałam 1,2,3 marca iw te 3 dni zrobiłam się na bóstwo i to nie tylko moje zdanie.
*będe miała sesje z Gontarzem tak bardzo tego chciałam ale się wstydziłam, całe szczęscie wziął sprawy w swoje ręce i umówił się ze mną i Patrycją na piątek. Jestem bardzo podekscytowana, przy okazji dowiedxziałam się też co nie co o sobie i Patrycji. Otóż jesteśmy ładne, mądre itd. ale mamy tylko jedną wadę; jesteśmy za GRZECZNE. Gdy to usłyszałam to prostu śmiać mi się chciało i Patrycji też. No cóż człowiek nisi wiele twarzy i masek a jak ktoś ma taką kolekcje jak ja to ma dośc duży wybór.
*i punkt dzisiejszego wieczoru uwaga,uwaga i bębny. Przywaliłam "tacie" w morde. co prawda przez przypadek bo miałam go tylko odepchnąć ale najwidocznie instykt się we mnie obudził i mój łokiec trofił o kilka centymetrów wyżej. Oczywiście nie myślcie że takspokojnie on to przyjął oczywiście dostałam dosyc mocno w przed ramie. Ja uważam że to nie moja wina bo ej sorry ale skoro mówi sie do tego chuja aby się odwalił a on cie tuli od tyłu to nie moja wina że tak zareagowałam nawet taka suka jak ja ma troche godności.
Subskrybuj:
Posty (Atom)